Jak zajęliśmy się wszystkim,
co fachowiec musi mieć,
żeby klienci go znaleźli
Oplot to solo przedsiębiorca z certyfikowanym fachem i blisko dwuletnim doświadczeniem wypracowanym w Londynie. Aktualnie działa na własny rachunek w całej aglomeracji śląskiej. W cztery tygodnie dostał markę, stronę onepage i wizytówkę Google, czyli wszystko, żeby klienci mogli go znaleźć i bez wahania poprosić o wycenę.
- Klient
- www.oplot-mp.pl
- Projekt
- Identyfikacja wizualna,
strona internetowa
i wizytówka Google - Zakres
- Logo, kolory i typografia, strategia i struktura strony, copywriting, projekt UX/UI, wdrożenie strony, wizytówka Google
- Czas realizacji
- 4 tygodnie
Kontekst i cel
Oplot to nowa marka na rynku aglomeracji śląskiej, za którą stoi instalator Michał. Przez prawie dwa lata pracował w Londynie przy automatyce Savant i sprzęcie Bang & Olufsen, m.in. w Chelsea, St. Paul i domu towarowym Harrods. Ma również państwowe uprawnienia elektryczne do 1 kV. Lokalnie nikt o tym nie wiedział: zaczynał od zera, bez logo, kolorów i strony, a chciał wyróżnić się na tle chaotycznych ekip montażowych.
Utrudnieniem był brak stałych cen. Koszt zależy od kubatury, grubości stropów i liczby punktów dostępowych. Klienci obawiali się też przekombinowanych systemów, kamer naruszających prywatność i bałaganu w przewodach. Cel: w miesiąc dać marce fundament i poprowadzić klienta od pierwszego kontaktu w sieci do wysłania formularza z prośbą o wycenę.
Proces
Zaczęliśmy od identyfikacji wizualnej: logo, kolorów i typografii. Na start tyle wystarczy, żeby Oplot wyglądał spójnie i profesjonalnie. Większy system identyfikacji można dobudować później, kiedy będzie potrzebny.
Potem zajęliśmy się tekstami. Celowo unikaliśmy marketingowych frazesów, bo mało kto chce je czytać. Zamiast obietnic są konkrety: sprzęt Ubiquiti, integracja z Apple HomeKit i Google Home oraz codzienna wygoda.
Stronę zaprojektowaliśmy tak, żeby prowadziła odwiedzającego krok po kroku, od pierwszego „czy to dla mnie?” aż po wysłanie zapytania. Zamiast klasycznego „o nas” zaczynamy od tego, co klienta martwi: słaby zasięg Wi-Fi, koszty i bezpieczeństwo nagrań z kamer. Potem konkrety: 9 prostych etapów współpracy, od pierwszej rozmowy po szkolenie z obsługi. Na desktopie układają się w poziomą oś czasu – natychmiast widać, co i kiedy się wydarzy.
Zdjęcie równo poukładanej szafy rackowej z prawdziwej realizacji mówi o jakości pracy więcej niż niejeden akapit. Niżej mapa obszaru działania z informacją, że dalsze lokalizacje też wchodzą w grę. Dalej sekcja najczęstszych pytań, która rozwiewa ostatnie wątpliwości potencjalnego klienta. Na końcu formularz darmowej wyceny, do którego prowadzą wszystkie poprzednie sekcje.
Brak cennika zamieniliśmy w przewagę. Strona wprost tłumaczy, od czego zależy cena, a obietnica „darmowej i niezobowiązującej wyceny” staje się głównym powodem, żeby się zgłosić – dlatego jest tuż obok formularza. Dodaliśmy też podpowiedzi do pól, aby maksymalnie uprościć zgłoszenie.
Na koniec założyliśmy wizytówkę Google, żeby klienci szukający instalatora w okolicy mogli trafić prosto na Oplot.
Sukces biznesowy
Klient odebrał markę, stronę i wizytówkę Google, czyli komplet, dzięki któremu klienci mogą go znaleźć i poprosić o wycenę.
- Nowa marka wygląda jak specjalista z doświadczeniem, a nie kolejna ekipa montażowa.
- Cena jako powód do kontaktu: zamiast ukrywać brak cennika, strona tłumaczy, od czego zależy koszt, i zaprasza po darmową wycenę.
- Rozbite obiekcje: zanim klient zdąży zapytać, strona odpowiada na jego obawy, np. że obraz z kamer wycieknie do sieci.
- Widoczność: strona i wizytówka działają razem, więc Oplot da się znaleźć w wyszukiwarce i w mapach Google.
- Fundament na przyszłość: identyfikację łatwo rozbudować, gdy biznes urośnie.
- Gotowość na reklamę: na takim fundamencie kampanie w Google lub Meta mogą działać skuteczniej, bo mają dokąd prowadzić klientów.
Napisz do nas
Oddzwonimy lub odpiszemy z konkretami – zwykle w ciągu godziny.